Jakim prawem wegany zaglądają mi do talerza?!

Siedzisz sobie przy fejsie, koniec roku szkolnego, chilloutowa muzyka w tle, jesz obiad, a tu jeden zielony pan z drugim próbują Ci wmówić, że to co masz na talerzu jest fuj, że masz wypierdolić ulubionego schabowego, a na jego miejsce zarzucić jakieś zielone warzywa.O chuj chodzi? Jakim kurwa prawem, ktoś może oceniać czy Twój obiad jest okej?
A jakim kurwa prawem, masz przyzwolenie na krzywdzenie innych?
Dawno, dawno temu, kiedy nie mieliśmy wielkiego wyboru, uznaliśmy, że jedzenie zwierząt jest okej. Pewnie mieliśmy rację.
Jednak czasy się zmieniają, dzisiaj nie trzeba już machnąć po głowie panience maczugą, żeby spędzić miłą noc, nie trzeba przemierzać dziesiątek kilometrów by zdobyć pokarm, tym bardziej nie trzeba żyć kosztem innych stworzeń by czuć się dobrze i zdrowo.
Często się mówi, że ludzie zawsze zjadali zwierzęta, tak jakby miało to być usprawiedliwieniem dla kontynuowania tego zwyczaju. Zgodnie z tą logiką, nie powinniśmy powstrzymywać ludzi przed mordowaniem innych istot ludzkich, ponieważ także i to robią od najdawniejszych czasów. - Isaac Bashevis Singer
Cyniczny zapytał mnie ostatnio czemu weganie tak szczycą się, że nie jedzą mięsa, czy nie mogliby zachować tego dla siebie i nie wywyższać się z tego powodu.
Delikatnie mówiąc (bo i tak już nadużyłam limitu przekleństw na ten tekst), no kurwa nie mogliby.
Bo za idee, które są słuszne się walczy, promuj się je i rozprzestrzenia. To nie jest tak, że wegetarianie/weganie czują obrzydzenie do całej reszty ludzkości, ze względu na to w jaki sposób owa reszta się odżywia. Jedynie chcą pokazać, że da się inaczej, że życie bez pasożytowania na innych gatunkach jest możliwe, zdrowe i po prostu piękne.
Problemem nie jest to, że inni ludzie nie czują się źle, gdy zwierzęta są krzywdzone, udowadniają to liczne podpisy na petycjach przeciwko produkowaniu futer, czy dotacje na stadniny koni/kociarnie. Nie chcemy dostrzegać, że większość cierpienia pojawia się u nas na talerzu. Bo jest to nam na rękę, wygodnie jest myśleć, zrobiłem co mogłem dorzucając dychę na karmę dla psów ze schroniska. To, proszę państwa, nazywa się gatunkowizm, kiedy decydujemy, że jedne zwierzaki mogą być naszymi pupilami, a inne są skazane na bycie naszym obiadem. Nie wiele inaczej działała segregacja rasowa, czy niewolnictwo.
„Za każdym razem, kiedy Herman był świadkiem zabijania zwierząt lub ryb, zawsze przychodziła mu do głowy ta sama myśl: w swoim zachowaniu w stosunku do stworzeń, wszyscy ludzie byli nazistami. Zadowolenie, z jakim człowiek może robić z innymi gatunkami, co tylko mu się podoba, ilustruje najskrajniejsze teorie rasistowskie, zasadę według której 'silniejszemu wszystko wolno'”. - Isaac Bashevis Singer (Enemies, A Love Story)
To nie jest fair. To nie jest etyczne. To nie jest CZŁOWIECZEŃSTWO.
Michał Wawrzyniak, autor książki Guru Kultu...ry napisał w niej"...wiele osób woli zanegować to co nieznane, udać, że tego nie ma, albo uznać za naciąganie i bzdury. Próbują spalić nowe idee na stosie bezpodstawnych opinii, zasłyszanych gdzieś pomiędzy głupotą a pierdołą. Usiłują negować je szybko aby przypadkiem nic się nie zmieniło w ich szarym, marnym, ale znanym otoczeniu." I choć cytat ten zupełnie nie odnosi się do tematu praw zwierząt, kiedy przeczytałam te kilka zdań moją pierwszą myślą było "to jest właśnie problem", to w dbaniu o swoją wygodę i fałszywe poczucie bezpieczeństwa nie potrafimy otworzyć się na argumenty, bądź co bądź, sensowne. Nie szukamy powodu, nie chcemy wiedzieć skąd wzięły się nasze poglądy i czy aby na pewno są nasze.
Najgorszym grzechem wobec naszych bratnich istot nie jest nienawiść, ale obojętność, która stanowi kwintesencję nieludzkości. - George Bernard Shaw
Nie dam sobie wmówić, że moja rola w świecie nie ma znaczenia. Każda reakcja łańcuchowa jest zapoczątkowana przez małą iskrę. Jedna osoba nie jest w stanie zmienić nic, ale jedna osoba, którą wspierają tysiące może już bardzo dużo. Kojarzycie takiego gościa z śmiesznym wąsem, Hitler czy jakoś tak, byłby nikim gdyby nie ludzie, których zainspirował, przekonał do swoich racji i mimo, że to skrajny, negatywny przykład, to pokazuje w jaki sposób działa świat i jak wiele od nas zależy.
Jestem dumna z każdej osoby, która dzięki mnie zwraca większą uwagę na swoje posiłki, nie jestem w stanie wyliczyć osób zaciągniętych do wege barów, ani sms'ów z prośbą o jakiś przepis. Tu nie chodzi o to, żeby wprowadzać drastyczne zmiany, kiedy nie jesteś gotów, ale ograniczenie spożywania mięsa i produktów odzwierzęcych, chociażby do 3-4 posiłków tygodniowo jest niesamowitą zmianą i postawą godną pochwały.
Złamaliśmy już tak wiele głupich tradycji, kobiety już nie chodzą w gorsetach, dzieci już nie dostają linijką po łapach, dlaczego mamy problem z tak prostą rzeczą jaką jest zmiana diety?To nie wymaga rewolucji, nie wymaga walki, to zależy tylko od Ciebie i Twoich decyzji, dlatego jeżeli choć troszkę troszeczku czujesz w głębi serca, że jesteś w stanie coś zmienić Zostań Wege Na 30 Dni o nic więcej Cię nie proszę. Po tym miesiącu sam zdecydujesz, tylko wtedy osiągniesz swoisty rodzaj wolności, bo czy wolnością nie jest podejmowanie własnych wyborów, opartych na osobistych doświadczeniach, zamiast powielania schematów, wpajanych od dzieciństwa, nad którymi nigdy się nie zastanawiałeś?
Nie ma potrzeby, by ludzie jedli mięso. To zwyczajny schemat myślowy, stereotyp, który nam wtłoczono i który masowo powielamy. Ciężko jest go zmienić w ciągu jednej nocy, ale można tego dokonać stopniowo. - Janez Drnovšek
Agnieszka
zdjęcie: wallheaven

