Ja nie zostanę mamusią, ale Ty możesz

Cześć, nazywam się Agnieszka, mam 19 lat i pewnie 200 lat temu miałabym już trójkę dzieci, rozstępy na brzuchu i męża alkoholika. Dzięki bogu czasy się zmieniają, a rola kobiety w społeczeństwie nie ogranicza się już jedynie do pojemnika na spermę z dziewięciomiesięcznym terminem przydatności. Pracujemy, osiągamy szczyty karier "męskich zawodów", a później budzimy się mając menopauzę i trzydzieści dwa koty.
Przynajmniej tak próbują nam wmówić twórcy spotu przygotowanego dla Fundacji Mamy i Taty
.
Swoją drogą ładne mieszkanko,a ja na ten moment wolałabym loft i lot do Paryża, niż latanie po żłobkach, przedszkolach i zebraniach. Marzy mi się kariera, życie na salonach, realizacja swoich planów, a widząc poświęcenie mojej rodzicielki, nie prędko zdecyduję się na potomstwo. Jednak to nie znaczy, że osoba, która wybiera życie rodzinne jest gorsza i "staromodna", każdy ma inne priorytety.
I mogłabym wylać farbę pomyj na cały ten kilku sekundowy filmik, zarzucić mu stereotypizację, idiotyczny scenariusz i przede wszystkim zrzucanie na kobiety problemu demograficznego Polski.
Mogłabym, tak zrobią dzisiaj/jutro co poniektórzy blogerzy, bardzo zresztą słusznie.
Jednak ja chciałabym skupić się na troszkę innym aspekcie.
Ta reklama nie jest kierowana do mnie, do Ciebie pewnie też nie jest. Ona jest kierowana to tych, nie napiszę pań, bardziej osób, które rzeczywiście czują, że chciałyby mieć dzieci, oni/one wiedzą, że kariera im w to utrudnia, w jakiś sposób może nawet uniemożliwia. Dlatego komentowanie tego spotu słowami " o lol, ja nie chcę być matką/ojcem, wydupcać z mojego życia" jest po prostu głupie. Każdy reklamówka, czy to komercyjna czy społeczna ma swój, mniej lub bardziej skonkretyzowany, profil odbiorców, do których ma dotrzeć przez konkretne zabiegi. Nadinterpretacją jest określenie, że fundacja ocenia wybory współczesnych młodych, nie taki był tutaj target. Widzę to raczej jako zastanów się dziołcha co chcesz w życiu, niż źle wybrałaś, spłoń.
Może mam nadzwyczaj dużą tolerancję na tego typu filmiki, ale nie rusza mnie to, o wiele bardziej nie podoba mi się, że akurat bohaterką jest kobieta, bo oczywiście tylko ona decyduje o rodzicielstwie i głupia nie chce dać żadnemu, żeby się wysilać nie musiała, kiedy może na zakupy z koleżanką z biura iść. Widziałaś tą nową kolekcję Prady?
I to jest coś co mnie rzeczywiście boli, taki wydźwięk ma dla mnie ta reklama. Jakoby jedynie kobiety poświęcały marzenia o dzieciach na rzecz kariery. Yhym, jasne.
Świat się zmienia, kobiety coraz później zachodzą w ciążę, nie ma dla mnie nic dziwnego w tym, że chcą by ich dzieci miały zapewnioną stabilizację i dobrobyt, a nie materac rzucony na nigdy nie skończone panele i krzywe półki z Ikei. Ba, świadczy to dla mnie o przejawie dojrzałości i odpowiedzialności za drugą osobę. Wszak co za problem zrobić dziecko? Trzydzieści dwie sekundy i po sprawie, jednak wychować go w przyzwoitych warunkach, szczególnie w tym kraju, wymaga złotego orderu, a nie wieszania psów.
Agnieszka
zdjęcie: wallheaven

