Ja się pytam, gdzie jest moje ocieplenie klimatu
Wiecie co jest fajnego w zimie?
Absolutnie nic.

Nie zrozumcie mnie źle, zdaję sobie sprawę, że są (pod)ludzie, dla których zima kojarzy się z z przyjemnymi rzeczami, jak jazda na nartach czy lepienie bałwanów, natomiast ja zupełnie do nich nie należę.
Po pierwsze, nie ciepię mrozu (wcale nie mam na myśli wykonawcy wątpliwej jakości popu) i śniegu.
Od trzech lat dojeżdżam do szkoły i wizja czekania na przystanku z zamrożonymi stopami napawa mnie strachem. Choć w autobusie wcale nie jest lepiej.
Fenomenu śniegu nigdy nie zrozumiem, przynajmniej nie w Polsce. Ładne widoczki białej Antarktyki są okej, ale zapominamy, że w naszym pięknym kraju schemat wygląda mniej więcej tak:
Ooooooo, pada śnieeeeg, jak ślicznie, jak zimowo.
Po pierwsze, nie ciepię mrozu (wcale nie mam na myśli wykonawcy wątpliwej jakości popu) i śniegu.
Od trzech lat dojeżdżam do szkoły i wizja czekania na przystanku z zamrożonymi stopami napawa mnie strachem. Choć w autobusie wcale nie jest lepiej.
Fenomenu śniegu nigdy nie zrozumiem, przynajmniej nie w Polsce. Ładne widoczki białej Antarktyki są okej, ale zapominamy, że w naszym pięknym kraju schemat wygląda mniej więcej tak:
Ooooooo, pada śnieeeeg, jak ślicznie, jak zimowo.
A na drugi dzień ten puszek jest brudny i właściwie koniec zachwytu.
A już najbardziej nie kocham, jak mi się to białe cholerstwo skleja na ubraniach, fuj fuj fuj
A już najbardziej nie kocham, jak mi się to białe cholerstwo skleja na ubraniach, fuj fuj fuj
Nigdy nie jeździłam na nartach, raczej nie jest ze mnie typ sportowca, a po za tym mam pewne podejrzenia, że skutkowałoby to gipsem na wszystkich czterech kończynach.
Ale come on, kto w XXI w. potrzebuje zimy, żeby jeździć na nartach czy snowboardzie?
Umówmy się, jeśli już ktoś pakuje się na wyjazd w góry to raczej wybiera miejsca, w których może być pewien sprzyjających warunków.
Lubię jeździć na łyżwach... tylko właściwie mogę to robić przez cały rok, więc absolutnie z zimą mi się to ni jak nie kojarzy.
Ale come on, kto w XXI w. potrzebuje zimy, żeby jeździć na nartach czy snowboardzie?
Umówmy się, jeśli już ktoś pakuje się na wyjazd w góry to raczej wybiera miejsca, w których może być pewien sprzyjających warunków.
Lubię jeździć na łyżwach... tylko właściwie mogę to robić przez cały rok, więc absolutnie z zimą mi się to ni jak nie kojarzy.
W sumie znalazłam jedną prawie pozytywną rzecz w zimie - wyprzedaże.
Co nie zmienia faktu, że zimowe ciuchy są beznadziejne, nie dość, że nosisz na sobie dodatkowe 5 kg to jeszcze wyglądasz jak mały hipopotam.
Ogólnie to pociskam wielkiego hejta na tę porę roku. Nie dość, że nigdy za nią nie przepadałam, to jeszcze ostatnie spadki temperatury spowodowały, że planuję jechać stopem na Hawaje, tam będzie ciepło, chyba.
Śniegu, proszę, ogarnij się i wróć tam skąd przyszedłeś.
Śniegu, proszę, ogarnij się i wróć tam skąd przyszedłeś.
PoD

