A co za rok?

12/25/2014 Agnieszka 0 Comments

Znasz to uczucie, kiedy co roku nie spełniasz ani jednego z świątecznych postanowień?
Ani nawet pół?
Dobra, umówimy się, że to nie możliwe. W senie ogarnięcie swojego życia, jedynie z powodu zmiany cyferki w dacie. No bo jak? Jeśli rzeczywiście chcesz rzucić palenie, zacząć ćwiczyć, kupić sobie chomika, to czemu nie teraz?



Dobra, mądrzyć to się mogę, prawda jest taka, że sama mam słomiany zapał i ciężko mi się na dłuższą metę do czegoś zmotywować. Moim największym wrogiem jest  "za 5 minut".
To takie coś, kiedy zrobisz co chcesz/musisz zrobić, ale odwlekasz to w nieskończoność.
Coś w stylu, o 16 zacznę się uczyć, 20:15 zrobię sobie herbatę, a w moim przypadku do tego stopnia, że potrafię dwie godziny odwlekać zagranie w jakąś grę. Straszne, co nie?
Dlatego, jeżeli już składasz mi życzenia, proszę, życz mi, bym potrafiła lepiej dysponować swym czasem, postaram się urzeczywistnić te słowa,
podpisuję się pod tym Ja, Agnieszka, Princess Of Deadline.

Odnośnie każdego innego mniej lub bardziej ważnego postanowienia, nie męcz się, jeśli nie zaczniesz tego robić od tak, to tym bardziej nie będziesz tego robił przez dłuższy czas.

Właściwie myślę, ze to kwestia złego doboru naszych postanowień.
Czemu mają jedynie nas zniechęcać i straszyć?
Dlatego w tym roku, przygotowując listę postanowień nie skupiaj się jedynie na tym co POWINIENEŚ zmienić, tylko na tym co rzeczywiście CHCESZ zmienić.
Będę spędzał więcej czasu z rodziną, pójdę do kina przynajmniej raz w miesiącu, znajdę jakieś hobby... Czy nie brzmi to lepiej niż schudnę, zacznę biegać, rzucę fajki nim one rzucą mną?


I jeszcze jedno, jeśli mogłabym Ci życzyć choć jednej rzeczy, jeśli pozwolisz mi aż tak wejść do swojego świata, to pragnę życzyć Ci bycia lepszym człowiekiem każdego dnia. Lepszym dla siebie, dla swojej rodziny, przyjaciół, dla nas.


Trzymaj się ciepło w te coraz chłodniejsze dni,

Agn.