Jak smutny jest Smutny Autobus?
Parę dni temu internet obiegła kampania Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a dokładnie krótki filmik przedstawiający historię Smutnego Autobusu. Jestem przekonana, że już widziałeś tę animację, jeżeli jednak nie, zachęcam do zapoznania się z nią:Głównym bohaterem jest stary, zniszczony gruchot - tytułowy bohater, który finalnie zostaje poddany kasacji. Przy takim opisie jest to logiczne, samochody, których stan prosi się o pomstę do nieba powinny zostać wycofane z ruchu, dla dobra kierowcy i pasażerów. Jednak powyższa kampania wywołuje w odbiorcy zupełnie inne odczucia.
Dokładnie tak się czułam, kiedy pierwszy raz odpaliłam ten klip (przy okazji dziękuję Monice -tezpotrafierysowac.blogspot.com, za zobrazowanie wszystkich moich uczuć tym komiksem).
Nie jestem pewna czy zmieszanie to dobre określenie. Rozumiem ideę, nie chciałabym, żeby ktoś z bliskich mi osób doznał obrażeń w wypadku spowodowanym przez pojazd już dawno nie nadający się do ruchu, jednak mam wiele zastrzeżeń co do tej reklamy.
Bo tu nie chodzi o to, że nam jest żal biednego Autobusika, dlatego, że jest stary i niepotrzebny. Nam jest go szkoda, bo jest wyśmiewany, nielubiany, a nawet śpi przy śmietniku! Czujemy do niego sympatię i widzimy niesprawiedliwość. Tak naprawdę my do końca animacji, nie wiemy, że on jest niesprawny. Oczywiście nie ciężko zauważyć opadające lusterko czy zderzak, ale kojarzy nam się to ze starością, a nie z jego uszkodzeniem.
Nie jestem pewna czy zmieszanie to dobre określenie. Rozumiem ideę, nie chciałabym, żeby ktoś z bliskich mi osób doznał obrażeń w wypadku spowodowanym przez pojazd już dawno nie nadający się do ruchu, jednak mam wiele zastrzeżeń co do tej reklamy.
Bo tu nie chodzi o to, że nam jest żal biednego Autobusika, dlatego, że jest stary i niepotrzebny. Nam jest go szkoda, bo jest wyśmiewany, nielubiany, a nawet śpi przy śmietniku! Czujemy do niego sympatię i widzimy niesprawiedliwość. Tak naprawdę my do końca animacji, nie wiemy, że on jest niesprawny. Oczywiście nie ciężko zauważyć opadające lusterko czy zderzak, ale kojarzy nam się to ze starością, a nie z jego uszkodzeniem.
Próbowałam ocenić to bardziej obiektywnie, z dystansem, ale nie umiałam. Z pomocą przyszedł mi Michał z michal-gorecki.pl
"Wy MACIE poczuć sympatię do tego autobusu. Macie się w nim zakochać. Macie czuć żal, gdy jedzie do szrotu. Macie chcieć, by motylek wyłączył maszynę.Po to właśnie, by na końcu doznać szoku. Szoku, że bronicie gruchota, który wozi dzieci. Po to, by doszło do was, że tu nie ma miejsca ani czasu na mięciutkie uczucia. Nie pozwalamy, by taki gruchot woził nasze dzieciaki do szkoły, na wycieczkę, czy na obóz."
"Wy MACIE poczuć sympatię do tego autobusu. Macie się w nim zakochać. Macie czuć żal, gdy jedzie do szrotu. Macie chcieć, by motylek wyłączył maszynę.Po to właśnie, by na końcu doznać szoku. Szoku, że bronicie gruchota, który wozi dzieci. Po to, by doszło do was, że tu nie ma miejsca ani czasu na mięciutkie uczucia. Nie pozwalamy, by taki gruchot woził nasze dzieciaki do szkoły, na wycieczkę, czy na obóz."
Z jednej strony mogę się z nim zgodzić, jeśli o coś chodziło autorowi to na pewno o wywołanie szoku u widza, o wzbudzenie mieszanych odczuć i pobudzenie do dyskusji. Z drugiej nie uważam, żeby była to najbardziej przemyślana kampania. Co mam jej do zarzucenia? Po pierwsze samą nazwę. Stary, niesprawny... jakikolwiek wyraz bliskoznaczny, ale smutny? Moim zdaniem oddala nas to tylko od prawidłowej interpretacji. Do tego jeszcze sposób w jaki inni bohaterowie odnoszą się do Autobusiku. Oni wiedzą, że jest gorszy, oni go nie chcą. Od razu przychodzi nam na myśl szkolny nieudacznik wyśmiewany przez umięśnionych kolegów z drużyny ;) A na koniec, zła pani urzędnik. Dlaczego chcemy niszczyć, coś co wzbudza w nas sentyment i pozytywne emocje?
MillionYou stworzyło swoją wersję zakończenia reklamy, która dokładnie pokrywała się z tym czego oczekiwałam po oryginale. Zachęcam do obejrzenia :)
Zdaję sobie sprawę, że na upartego można w tym spocie można doszukiwać się innych złych cech, ja natomiast chciałabym teraz pochwalić piękne wykonanie, bo animacja jest czadowa, chociaż bardzo uproszczona, a także piękną muzykę, która szczególnie wpadła mi w pamięć.
Chyba największy mój zarzut jest taki, że zamiast modernizować wyrzucamy/niszczymy ;)
Agnieżka.


