Nie wypada Ci palić, młoda damo

3/22/2015 Agnieszka 0 Comments


Rozmawiać z obcymi też nie, ani jeździć na rowerze w piżamie.

Już nie mówiąc o tak zuchwałych czynnościach jak nie noszenie bielizny czy tańczenie na blacie w gej barze. Ewentualne upicie się też raczej odpada.

Bo przecież nie przystoi, bo co inni pomyślą, co powiedzą, jak zobaczą. O ile zobaczą.

Tylko tak się składa, że Twoje życie należy tylko do Ciebie. Nikt inny nie ma prawa Ci mówić, co jest okej, cool i w trąbkę, a co nie jest.
W końcu Żyje Się Ino Roz (takie tam, śląskie YOLO), co nie?

Właściwie co to znaczy, że coś wypada, a inne coś nie bardzo?
To nie ma sensu przecież.

Jeśli jesteś wolnym człowiekiem, a najprawdopodobniej jesteś (swoją drogą niewolnictwo jest jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi czarnego rynku, obok handlu bronią i narkotykami) to po prostu weź się w garść i pokaż środkowy palec wszystkim, którzy próbują Ci wmówić, że nie wypada. Jeśli dla Ciebie jest to w porządku, to znaczy, że musi być super! Dlatego, że Ty jesteś super, bo jesteś tutaj i czytasz właśnie super bloga (tylko odrobinę się łaszę).

Chcesz biegać po plaży w stroju dinozaura? Do it.
Zajmować się wyrobem porcelanowych penisów? Zrób to.
Podejść do tej dziewczyny przy barze, na którą się gapisz od 15 minut? Proste.
Kupić sobie multiplę?

No dobra, tego może nie rób.

Niech Twoje życie nie ogranicza się do noszenia bluz/czapek/butów z napisem YOLO, po baw się, kochaj i tańcz. Nie marnuj się go na to co wypada. Koko dżambo i do przodu.


Agn.