Dlaczego nie warto czytać książek?
"Bo są długie, nudne, a i po co skoro obejrzenie ekranizacji jest o wiele przyjemniejsze?" Często spotykam się właśnie z taką opinią. Ale właściwie dlaczego? Co sprawia, że to co ma sprawiać przyjemność jest ciężkim obowiązkiem i powoduje ból brzucha?
Przeglądając ostatnio kwejki i inne 9gag'i trafiłam na stwierdzenie, a bardziej jeden z kolejnych niezwykle głębokich, pisanych helveticą na ładnym tle, cytatów. Jednakże przykuł on moją uwagę, literki układały się w słowa - Jeśli nie lubisz czytać, znaczy,że nie robisz tego dobrze, czy coś takiego.
"Tak" - pomyślałam - "Taki dokładnie jest problem młodzieży, ba całego społeczeństwa". Zastanów się, czy nie jest tak, że od najmłodszych lat każą nam czytać, lecz nigdy nie dostaliśmy instrukcji jak się to robi?
Co więcej, im się jest starszym kolejne linijki tekstu to nic nie znaczące słowa, no kurde blaszka, przecież nie tak to powinno wyglądać!
Przyznam się niechlubnie, że jestem osobą, którą wyjątkowo ciężko zaciągnąć do czytania, lecz jeśli już to się stanie to wyciągnąć się mnie nie da. Brak czasu robi swoje, ale nieraz zarywam noce przeżywając los moich ulubionych bohaterów, cisząc się ich sukcesami i smucąc każdą klęską. Uwielbiam czytać opisy nowych miejsc i wyobrażać sobie, że siedzę w rogu i obserwuję kolejne zdarzenia.
.jpg)
Co więcej, dla mnie, książki są niekończącym się źródłem inspiracji. Często przerywałam lekturę wyciągając szkicownik, by przelać na papier scenę, którą sobie właśnie wyobraziłam. To nic, że nie zawsze wychodzi tak jakbym chciała, ale sam fakt, że w artystycznie ciężkim dla mnie momencie tylko książki są w stanie poruszyć moją wyobraźnie... to niesamowite.
Książki, powieści, baśnie, to właśnie one sprawiają, że możemy oderwać od trudów codziennego życia, choć często za cenę czy przypalonej wody na makaron ;)
Zdarzyło Ci się kiedyś, że lektura tak bardzo pochłonęła Twoje emocje, że z wypiekami na twarzy czekałeś, aż będziesz mógł ją dokończyć, a kiedy to już się stało, nie mogłeś wrócić do normalnego świata? Jeśli nie, to najwyższa pora nauczyć się czytać! :)
Pozdrawiam i wracam do mojego egzemplarzu Gry o Tron
Agnieżka

